W drugiej partii gra była również wyrównana, ale w końcówce goście wypracowali kilkupunktową przewagę, którą udało im się zachować i wygrać 25:21.
Trzecia odsłona to już bezsporna przewaga rywali. Goście bez skrupułów wykorzystali bezradność zdziesiątkowanego kontuzjami Siatkarza Pamapol, który przegrał bez walki 16:25.
Więcej w Magazynie Sportowym (piątek ok. 18.30).
Niezbyt udanie zadebiutowali siatkarze II-ligowego Pamapolu w oficjalnym meczu przed własną publicznością. W rundzie wstępnej Pucharu Polski wielunianie tylko w pierwszym secie toczyli wyrównaną walkę z Czarnymi Rząśnia. Prowadząc 25:24 gospodarze mieli nawet setbola, ale ostatecznie 28:26 partię wygrali rząśnianie.







