Jedenastkę sędzia podyktował za faul na Łukaszu Koprze i choć skierniewiczanie nie mogli się pogodzić z decyzją arbitra, nasze powtórki przekonują, że sędzia się nie pomylił. W zwycięstwie duży udział miał niewątpliwie bramkarz gospodarzy, który w kilku przypadkach bronił w beznadziejnych wręcz sytuacjach.
reporter: Jacek Piwnicki, zdjęcia: Marcin Pietrzak
Po 3-tygodniowej przerwie piłkarze WKS-u wreszcie zdobyli 3 punkty. W sobotę wygrali u siebie 1:0 z Unią Skierniewice i opuścili przedostatnie miejsce w tabeli czwartej ligi. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Sebastian Banaś, który w stylu Antona Panenki pokonał bramkarza gości z rzutu karnego.







