Starosta po zapoznaniu się ze sprawą nie przyjął dymisji dyrektor Kaśnickiego. Tym samym dał do zrozumienia, ze nie zgadza się z zarzutami formułowanymi przez pracowników. Uczynił to za drugim razem. Pracownicy PUP-u domagali się także podwyżek. Starosta nie zaprzecza, że podległa mu jednostka była zaniedbana finansowo. Sprawę jednak rozwiązano. Pracownicy urzędu otrzymali 200 złotową podwyżkę wynagrodzeń. Powołano także nowego dyrektora. W charakterze pełniącej obowiązki PUP - owi szefuje teraz Beata Pilarczyk (na zdjęciu).Już wkrótce starosta co zresztą nakazuje mu ustawa ogłosi konkurs na stanowisko dyrektora PUP. Czy zostanie nim właśnie Beata Pilarczyk, powinniśmy przekonać się już w marcu. Spośród chętnych zostanie wyłoniony najlepszy kandydat.

Fot. Robert Kałuża
Jeszcze do niedawna w Powiatowym Urzędzie Pracy nie było różowo. Pracownicy urzędu zarzucili bowiem swojemu szefowi Krzysztofowi Kaśnickiemu mobbing. Niezdrowa, konfliktowa sytuacja w zespole, opisanie całej sytuacji w prasie doprowadziło do interwencji starosty wieluńskiego. Dyrektor Kaśnicki wraz ze swoją zastępczynią podali się do dymisji.







