Koszt nowej to bagatela ponad 300 tys. złotych. Pieniądze na szczęście się znalazły i jest szansa, że jeszcze w tym miesiącu tomograf znów będzie czynny.
Póki, co pacjenci na to specjalistyczne badanie wożeni są do Sieradza czy Bełchatowa. Ale tak jak powiedzieliśmy, już niedługo będzie on czynny z powrotem. Tymczasem z pracy w szpitalu zrezygnował ordynator oddziału chirurgii urazowo- ortopedycznej Maciej Łukomski. O medyku stało się głośno w świetle przypadku 16 letniej, Marleny, która po pozornie prostym zabiegu usunięcia halluksa straciła stopę. Rodzina Marleny złożyła w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Zarzuca szpitalowi, co najmniej zaniedbanie. Dyrektor Łaz jednak w żaden sposób nie łączy rezygnacji z pracy ordynatora z tą sprawą.
A zatem na razie ortopedią w charakterze pełniącego obowiązki kierował będzie Zbigniew Kaczka. Nowego szefa oddziału poznamy już raczej po nowym roku.
Fot. Robert Kałuża
W szpitalu jak zwykle widać spore ogonki pacjentów, którzy korzystają, np. z usług przychodni. Nikogo nie ma jednak w pracowni tomografii komputerowej. I tak jest już od 3 miesięcy. Tomograf komputerowy, bez którego nie może się już obyć żadna medyczna placówka, jest nieczynny, gdyż przepaliła się specjalna lampa, bez której to specjalistyczne badanie jest niemożliwe. 







