Po bramce Dawida Przezaka zespół Marka Przybyła przez ponad godzinę prowadził 1:0. Ponadto w drugiej połowie, po podaniu Dawida Przezaka, znakomitą okazję zaprzepaścił Marcin Adamczyk, co zemściło się 10 minut później, gdy po rzucie wolnym goście wyrównali.
Szansa na zwycięstwo nadal jednak była, gdyż w 82. minucie młodszy z braci Przezaków znalazł się w wymarzonej wręcz sytuacji do strzelenia gola. Praktycznie mógł się zapytać bramkarza Polonii, w który róg mu strzelić. Choć cudem było bramki nie zdobyć, wielunianin tego cudu dokonał.
Podbudowani takim obrotem sprawy warszawianie osiągnęli wręcz przygniatającą przewagę. Klarownych sytuacji do wyrównania jednak nie stworzyli i mecz zakończył się remisem 1:1. Tym samym WKS nie wygrał ósmego meczu z rzędu.

Od 23 sierpnia wieluńscy kibice czekają na zwycięstwo WKS w piłkarskiej trzeciej lidze. W 12. kolejce ta sztuka również się nie udała, choć w meczu z Polonią Warszawa - mistrzem Polski z 1946 i 2000 roku - pełnia szczęścia było bardzo blisko. 







