Podtrzymują stanowisko, że powinno ono być finansowane ze środków ministra transportu. I właśnie o ministra transportu teraz cała rzecz się rozbija o czym informuje burmistrz Majcher uczestniczący w rozmowach na ten temat.
W sprawie przywrócenia połączenia na ręce burmistrza złożono specjalną petycję ze 150 podpisami. Jest jeszcze, co prawda jedna, ostateczna możliwość - dofinansowania połączeń przez lokalne samorządy. Ale nie jest ona raczej realna - w grę w chodzą duże kwoty i porozumienie pomiędzy powiatami, przez które przebiega linia - czyli wieruszowskim i wieluńskim. A zatem musimy czekać na kolejne spotkanie w tej sprawie i decyzję ministra transportu.

Fot. Robert Kałuża
Pociągi owszem odjeżdżają z Wielunia, lecz nie w tym kierunku, o jaki chodzi. Ani łódzki ani wielkopolski urząd - a przez te województwa przebiega linia kolejowa nie są zainteresowane dofinansowaniem połączenia miedzy Wieluniem a Kępnem. 







