Gra była w miarę wyrównana tylko do 19. minuty, gdy MKS prowadził 10:7. Przez następne 20 minut gospodarze zdobyli 14 bramek, a łodzianie... ZERO. Dlatego 20 minut przed końcową syreną MKS prowadził 24:7. Ostatecznie wygrał 32:17, a szkoleniowiec przyjezdnych jeszcze długo po spotkaniu nie wiedział za bardzo jak to się stało.
reporter: Jacek Piwnicki, zdjęcia: Marcin Pietrzak
MKS Wieluń kontynuuje passę zwycięstw w drugiej lidze. W sobotę wieluńscy szczypiorniści wygrali po raz czwarty z rzędu, a powody do radości były szczególne, gdyż rywalem podopiecznych Dariusza Torchały był ChKS Łódź - klub, który w przeszłości wielokrotnie wygrywal z drużynami MKS ważne mecze. Na szczęście tym razem łodzianie nie mieli wiele do powiedzenia. 









