Śmierć na miejscu poniosła 16 – latka. Druga dziewczynka wraz ze swoim 14 - letnim bratem w wyniku odniesionych obrażeń trafili do Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Z kolei najmłodsza uczestniczka wypadku 9 - letnia dziewczynka trafiła na obserwację do wieluńskiego szpitala na szczęście tylko z drobnym urazem ręki. Kierujący citroenem był trzeźwy. Ani kierowcy, ani też pasażerce Citroena nic się nie stało.
Do tragedii doszło w momencie, jak uczniowie przeszli na drugą stronę jezdni znajdując się na poboczu drogi. Auto po uderzeniu wpadło do rowu i przewróciło się. To nie pierwszy tak tragiczny wypadek w tym miejscu. W połowie maja samochód osobowy zderzył się tutaj z tirem.
zdjęcia: Piotr Kuźnik, Zbyszek Rybczyński (Dziennik Łódzki)
W miniony wtorek w miejscowości Chorzyna ok. 6.40 rano doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia. Na prostym odcinku drogi kierujący busem Citroen Jumper, 60 – letni mieszkaniec woj. dolnośląskiego, jadący w kierunku Bełchatowa, najprawdopodobniej zasnął za kierownicą, zjechał na prawe pobocze i uderzył w grupę dzieci, które zmierzały na przystanek z którego autobusem miały się udać jak co dzień do szkoły w Osjakowie. 







